ZSO- szkołą dobrego wyboru!::100% zdawalności egzaminu maturalnego w 2012 i 2013 roku :)))

Aktualności

15 października 2017 18:30 | Aktualności

Śladami Karola Libelta.

Ten poniedziałek był inny od wszystkich. 9 października klasa 1 LO wraz z wychowawcą - p. Eweliną Marczak i p. Markiem Wojciechowskim wyruszyła na poszukiwanie śladów patrona szkoły- Karola Libelta. Niespodziankę sprawiła nam pogoda, która jeszcze kilka dni temu nas nie rozpieszczała, a w dzień wycieczki stała się naszym sprzymierzeńcem. Wycieczka zapowiadała się kapitalnie- wszyscy wyruszyliśmy we wspaniałych nastrojach.

Pierwszy przystanek- Czeszewo i spotkanie z miejscowym proboszczem, który opowiada o świątyni ( najstarsza w powiecie wągrowieckim), o Karolu Libelcie, kolejnych właścicielach dworku patrona w Czeszewie. Nasi nauczyciele szybko znajdują wspólny temat z proboszczem, jakim są wspomnienia ze wspaniałej uroczystości 70-lecia liceum, które miało miejsce dwa lata temu. Ksiądz podkreśla też, jak ważna jest nauka. Następnie każdy z nas schodzi do podziemi, gdzie znajduje się grób Karola Libelta i jego rodziny. Potem żegnamy się z duchownym, a rolę przewodnika obejmuje p. Wojciechowski.
Kiedy wyszliśmy, zaczęliśmy oglądać kościół z zewnątrz. W oczy rzuca się ład i porządek- w dużej mierze to zasługa miejscowego proboszcza. Niejeden duszpasterz mógłby mu pozazdrościć nie tylko wyglądu świątyni, ale też plebanii. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć, idziemy zobaczyć znajdujący się nieopodal dwór Karola Libelta.  

8_img_4920_wynik.jpg

„Za każdym razem, jak tu przyjeżdżam, jest coraz gorzej” – komentuje stan zabytku p. Wojciechowski. Faktycznie budowla jest ogrodzona, wiszą na niej kamery, a okna są pozabijane deskami, nie wspominając już o roślinności, bo miałam wrażenie, jakbym znalazła się nagle w Puszczy Białowieskiej. Budowla popada z dnia na dzień w coraz większą ruinę. Matematyk mówi, że gdybyśmy byli tu kilka lat wcześniej, to moglibyśmy jeszcze wejść i obejrzeć go w środku. Szkoda. Obchodzimy budynek od drugiej strony. Bardzo intrygującym faktem jest to, że prawdopodobnie żaden z właścicieli nie zainteresował się całością dworu, bo tylko część mieszkalna jest ogrodzona. Oględziny budynku  kończymy zrobieniem pamiątkowego zdjęcia i wsiadamy do autokaru.

Następny przystanek – Brdowo. To tutaj żył i mieszkał Karol Libelt. To tutaj zginął w powstaniu styczniowym jego syn. Zostały po nim pamiątki, między innymi symboliczny nagrobek w kształcie obelisku z czarnego marmuru i dworek w którym mieszkał w Brdowie. Zmierzamy w kierunku pałacu. Mamy niebywałe szczęście, gdyż udaje nam się wejść do środka budynku, obecnie znajdującego się w rękach prywatnego  właściciela.

W 1981 r. w szczycie budynku umieszczono tablicę upamiętniającą fakt, że w latach 1868 – 1875, w poprzednio stojącej tu budowli, mieszkał i zmarł Karol Libelt. Przy wjeździe na podwórze gospodarskie obecny właściciel umieścił  tablicę o treści „Obywatel Europy dr Karol Libelt 1807-1875. Właściciel tej posiadłości. Poseł do Sejmu Pruskiego. Jego dzieła „O miłości Ojczyzny”, „O odwadze cywilnej”, „Estetyka czyli umnictwo piękna”. Wybitnemu Polakowi – Marek Daniel.

Agata Szarwark , 1 LO

Przeczytano: 315 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Śladami Karola Libelta.