ZSO- szkołą dobrego wyboru!::100% zdawalności egzaminu maturalnego w 2012 i 2013 roku :)))

Aktualności

09 października 2017 22:25 | Aktualności

O wojnie, o brudzie i o powstawaniu słodyczy.

W piątek 6 października wybraliśmy się razem z innymi trzecimi klasami na wycieczkę do Bydgoszczy. Rano pełni emocji zgromadziliśmy się pod szkolą i czekaliśmy na autobus. Towarzyszyli  nam organizatorzy wycieczki i nasi opiekunowie, panie Monika Kantorska-Suty, Grażyna  Gacka oraz  Anna Spychalska. Planowaliśmy wyjechać o godzinie 8:00, ale mieliśmy lekkie opóźnienie, jednak nic nie było w stanie zepsuć naszych dobrych  nastrojów. Kiedy wreszcie ruszyliśmy, okazało się, że mamy bardzo miłego i zabawnego kierowcę, który trochę z nami pożartował. Podróż minęła nam miło i bez żadnych problemów. Słuchaliśmy muzyki i rozmawialiśmy, więc każdy dobrze się bawił. W takich nastrojach dotarliśmy do Exploseum.


O wojnie…

20171006_104919_wynik.jpg

Chłód. Podziemne wąskie korytarze. Podążamy nimi za przewodniczką. Czym dłużej zwiedzamy, tym bardziej dociera do nas tragedia, która rozgrywała się tutaj w czasie wojny.

DAG jedno z największych przedsiębiorstw zbrojeniowych III Rzeszy usytuowane właśnie na terenach Bydgoszczy. Niewielu o tym wiedziało w czasie wojny, niewielu wie o tym dziś. Tymczasem tam ginęły codziennie dziesiątki ludzi. Jedni w wyniku eksplozji nitrogliceryny, która była tu produkowana, kolejni w skutek wycieńczenia, niewolniczej pracy, poparzeń i chorób spowodowanych ciągłym kontaktem z substancjami szkodliwymi. To historia okrutna! Tym bardziej więc truchleję, kiedy wśród tysiąca pięciuset zachowanych tabliczek identyfikacyjnych trafiam na tę z nazwiskiem „Maks Czarnecki”... Czy to ktoś z mojej rodziny pracował w tym piekle? Czy zginął? Pytania kłębią mi się po głowie jeszcze teraz...

My dzięki tej wizycie już wiemy , jaką tragedią może być wojna i jakie mamy szczęście, że żyjemy w czasach pokoju.

O brudzie…

20171006_134015_wynik.jpg

Mimo niezbyt zachęcającego śródtytułu po wejściu do Muzeum Mydła i Historii Brudu zaskakuje mnie nastrój, który tam panuje. W powietrzu unosi się zapach mydła w najróżniejszych kształtach i kolorach. Leżą na półkach, w miseczkach, na wystawach i na stoliczkach. Pomieszczenia  są ładne i schludne. Jest ciepło i przyjemnie. Każdy z nas produkuje własne mydło zaskoczony tym, jakie to proste. Wystarczy chwila uwagi, barwnik, dowolne ozdoby oraz magiczny kisiel…                                                                                               

To muzeum inne niż wszystkie. Przewodniczka opowiada nam historie higieny, z którą na przestrzeni wieków było naprawdę różnie...

A my dzięki tej wizycie możemy docenić to, w jak czystych i higienicznych czasach żyjemy, bo kiedy tylko pomyślę o średniowieczu... Brrr!

O powstawaniu słodyczy…

20171006_131228_wynik.jpg

 W świetnych nastrojach, z finezyjnym mydełkiem własnej produkcji, udajemy się do „Karmelowej Krainy” czyli manufaktury słodyczy. Już na progu czuję piękny, słodki zapach karmelu i aromatów. Wokół roi się od lizaków o tęczowych barwach. Cukierki wiszą w rożkach na wieszaczkach, leżą na półkach i stoliczkach.  Wnętrze jest bardzo kolorowe i przytulne. Rozglądam się za stosownym smakołykiem dla siostry. Chłopaki szukają cukierków o smaku „whisky”, kilku się udaje, ale reszta musi zadowolić się „czerwonym winem”, hitem okazuje się jednak smak sernikowy!

Z zaciekawieniem słucham o masie karmelowej i o pracy karmelarza. Panie dwoją i się i troją, żeby nawiązać kontakt, a tymczasem masa na cukierki staje się coraz bielsza! Chwilę później próbujemy „ciepłe cukierki”, a następnie każdy z nas samodzielnie przygotowuje własnego lizaka. To naprawdę nie jest trudne! Tutaj jest naprawdę słodko!

A ponadto już wiemy, jak powstają nasze ulubione lizaki, że zrobienie ich wcale nie jest takie skomplikowane, a co najważniejsze – że szkolne wycieczki mogą uczyć, bawić i zaspokajać apetyt każdego łasucha. 

Autor: Maja Czarnecka

 

Przeczytano: 285 razy. Wydrukuj|Do góry

Zdjęcia:

O wojnie, o brudzie i o powstawaniu słodyczy.